Szkoda, że o wiele łatwiej jest się poszerzyć niż urosnąć, nie tylko narodom…
[...]ambicja przedstawiania Wielkiego Wczoraj jest dziś na świecie postawą uniwersalną. Gdziekolwiek by pojechać, w każdym kraju ludzie będą chlubić się tym, gdzie to ich przodkowie kiedyś się zapędzali. Ta świadomość jest ludziom widocznie potrzebna, może nawet – coraz bardziej potrzebna. Mówię jej, że tu musi działać jakieś prawo rekompensaty. Dawniej było na świecie luźno i jeśli jakiś naród poczuł nagle, że musi się poszerzyć, to w tym poszerzaniu mógł zajść całkiem daleko. Weźmy imponujące poszerzenie Rzymian. Spójrzmy, jak wspaniale poszerzyli się Mongołowie. [...] Dziś [...] narody muszą kompensować instynkt szerokości poczuciem głębokości, to znaczy sięgać w głąb dziejów, żeby dowodzić swojej siły i znaczenia. Na szczęście [...] każdy narów w tej czy innej epoce miał swój okres rozpierania i poszerzania, przynajmniej jakieś jedno patryiotyczne wyładowanie, co pozwala dziś na zachowanie pewnej – co prawda względnej – równowagi psychicznej rodzaju ludzkiego. Albowiem poczucie głębokości pozwala narodom zachować godność bez uruchamiania instynktu szerokości. – Ryszard Kapuściński Imperium
Polecam także inne książki mistrza Kapuścińskiego. Reporter musi mieć w sobie coś z psychologa, a Kapuściński bez wątpienia wiele miał w sobie psychologa, co się przejawia w jego umiejętności wychwytywania społecznych zachowań ludzi oraz grup.
Przez: Filippo w październik 19, 2008
o 11:27 pm