Wypowiadanie kłamstw zazwyczaj wiąże się ze zwiększonym napięciem i oznakami stresu. Okazuje się, że nie zawsze. Poproszono grupę studentów o wypełnienie kwestionariusza, w którym, między innymi, pytano ich o określenie jaka jest średnia ich ocen. Eksperymentatorzy porównali te odpowiedzi z prawdziwymi ocenami danych studentów. Co nie jest może wielkim zaskoczeniem okazało się, że prawie połowa z nich znacząco “podniosła” sobie średnią. Oszukiwała by podnieść sobie samoocenę? Niekoniecznie.
Po kwestionariuszu przeprowadzano wywiad ze studentami, w którym poruszano temat ich osiągnięć akademickich i planów na przyszłość. Podczas wywiadu podłączano studentów do aparatury mierzącej fizjologiczny stan organizmu, oceniano również ich zachowanie. Co ciekawe, okazało się, że studenci, którzy przy wypełnianiu kwestionariusza “skłamali” podając wyższą średnią, niż rzeczywista, byli podczas tej rozmowy spokojniejsi, bardziej pewni siebie i swoich umiejętności.
Dodatkowo, inne badania wskazują na to, że studenci, którzy “przesadzają” ze swoją średnią, po pewnym czasie faktycznie podwyższają swoje oceny i dochodzą do poziomu, który wcześniej był tylko “kłamstwem”. Ich wypowiedzi są więc wyrażeniem przyszłych aspiracji i motywacji, a ich działania szybko prowadzą do realizacji tych planów.
Wniosek? Jeśli następnym razem poczujesz się jak najzdolniejszy student na świecie, nie gaś tego uczucia niepotrzebną skromnością, tylko działaj by to zrealizować.
Oryginalne badanie: