Napisane przez: psycholudens | styczeń 31, 2008

Noworodki wiedzą co to kura!

newborn by highwaygirl67

Ten, nieco tabloidowy, tytuł odnosi się do świeżego artykułu, który może wyjaśnić dlaczego moje dziecko bardzo lubi program Animal Planet ;) , a dziecko znajomych podnieca się na sam dźwięk wyrazu ZOO. Mamy pewien dowód na to, że predyspozycja do zainteresowania biologicznym ruchem (ruchem organizmu) jest wrodzona.

Noworodki mają tą ciekawą właściwość, że jeśli już opanują zdolność fiksowania wzroku na jakimś punkcie, to chętnie z tej zdolności korzystają (na początku oczy często latają tam gdzie “same chcą” i niekoniecznie oba na raz). Na przykład moje dziecko z uwielbieniem wpatrywało się we wszelkie obiekty przypominające twarz, takie jak zwisający z sufitu świąteczny łańcuch, który układał się w kształt “uśmiechu”. Fakt, że nawet noworodki patrzą nieco dłużej na coś co im się “podoba”, można w sprytny sposób wykorzystać.

Państwo Simion, Regolin i Bulf w artykule A predisposition for biological motion in the newborn baby opisują badanie, w którym pokazywali 2 dniowym noworodkom zestawy poruszających się kropek. Maluchy preferowały kropki, które poruszały się tworząc wrażenie “ruszająca się kura”, nad kropki “chaos” i kropki “kura do góry nogami”. Autorzy sugerują, że postrzeganie biologicznego ruchu, a co za tym idzie rozpoznawanie tego co “żyje” jest wrodzonym elementem systemu percepcyjnego różnych gatunków.

Na poniższym wideo można zobaczyć ową “kurę” (tak swoją drogą, to badanie ilustruje wrodzony charakter prawa wspólnego losu znanego z psychologii Gestalt).

http://video.google.com/videoplay?docid=-8421975602470242873

Ta notka powstała z inspiracji wpisem na świetnym blogu: http://mindblog.dericbownds.net/


Odpowiedzi

  1. Wiem, że to nie na temat i może pan później usunąć, ale:
    http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=22620
    (czy w takim razie badania na jednojajowych bliźniętach nie mają sensu?)

  2. Ciekawe znalezisko. Myślę, że nawet niewielkie modyfikacje nie stwarzają dla badań psychologicznych wielkiego problemu, choć oczywiście należy je brać pod uwagę. Najważniejsza dla nas jest skala podobieństwa genetycznego – i tak znacznie większa niż w przypadku bliźniąt dwujajowych.

    Nie zmienia to faktu, że do metody bliźniąt jest wiele zastrzeżeń. Polecam na początek:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Twin_study
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4363058.html

  3. [...] Pisałem już o tym, że biologiczny ruch jest automatycznie, od urodzenia, rozpoznawany przez noworodki. Nic dziwnego zatem, że Freud bierze za przykład niesamowitości właśnie złudzenia dotyczące biologicznego ruchu: niepewność, czy to co się porusza na prawdę jest żywe; lub czy obiekt, który wydaje się być nieruchomy, nie kryje w sobie “życia” – realistyczna woskowa figura, poruszający się na ścianie cień, zarys postaci w ciemności… Przy opowieści, jedną z najlepszych sztuczek wywołujących uczucie niesamowitości jest pozostawienie czytelnika w niepewności, czy dana postać w historii to żywy człowiek, złudzenie, czy “automat”… [...]

  4. [...] do zastanowienia się nad tym od kiedy możemy mówić, że coś “żyje”. Intuicyjnie (czyli pewnie od urodzenia) uznaję ruch biologiczny za główny wyznacznik tego faktu. Lot szybowca: [...]


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie