Napisane przez: psycholudens | styczeń 24, 2008

Twarz zdradza charakter?

Jak podaje gazeta.pl (za goniec.com) upubliczniono wizerunek Jakuba Tomczaka oskarżonego o gwałt w Exeter.

Z informacji wynika, że wizerunek został wcześniej utajony, aby świadkowie nie sugerowali się nim podczas składania zeznań. Bardzo sensowne posunięcie. Moje spore wątpliwości budzi jednak fakt, że skoro są tego typu sensowne obostrzenia, to jednak można upublicznić wizerunek przed wyrokiem. Po co? Żeby gawiedź mogła sama ocenić na podstawie wyglądu czy delikwent jest winien?

Pomysły, że przestępcę (lub w ogóle charakter człowieka) można poznać po wyglądzie, są stare jak świat. Cesare Lombroso był jednym z bardziej znanych przedstawicieli tego “nurtu” kryminologii. Wystarczy powiedzieć, że ze zgromadzenia wielkiego katalogu rysunków i fotografii przestępców… nic ważnego nie wynika.. Na twarzy mogą być wypisane emocje, a nie “charakter”. Emocje są zależne od kontekstu sytuacyjnego. Oglądając zdjęcie nie znamy kontekstu sytuacyjnego, a co więcej scena jest statyczna – nie do takiego sposobu percepcji twarzy nas system został ewolucyjnie przystosowany. W efekcie wizerunkiem na zdjęciu można łatwo manipulować. Seria zdjęć zrobionych w ciągu minuty może “wyrażać” wiele emocji.

Jeśli prawdą jest, że w Angielskiej gazecie zostało opublikowane powyższe zdjęcie przed wydaniem wyroku (na stronie widać kilka i nie mam pewności, które jest właściwym) to mamy jeszcze wiele do zrobienia jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Nie trzeba doświadczonego analityka by zorientować się, że wzrok skierowany w bok, cień ironicznego uśmiechu, zaciśnięte usta i “śmiejąca” się twarz idącego obok policjanta, w jasny sposób sugerują interpretację sytuacji, a co za tym idzie także i winy.

Dla przeciętnego obserwatora procesu to zdjęcie może być “dowodem koronnym”, główną informacją służącą do wyrobienia sobie opinii o sytuacji. Niezrozumiałe zawiłości różnic w programach do porównywania próbek DNA będą niezrozumiałą i zbędą informacją. Na pewno nie są tak “pierwotne” i intuicyjne. Czy tak to ma wyglądać? Czy oskarżeni też już powinni korzystać z usług wizażystów?

Cesare Lombroso był też antropologiem. Posłuchajmy:

Człowiek biały i człowiek kolorowy. Wykłady o pochodzeniu i różnorodności ras ludzkich, 1871

Czaszkę Europejczyka wyróżnia kształt jej niebywale harmonijny – nie jest ona ani zbyt długa, ani zbyt okrągła, ani zbyt spiczasta, czy trójkątna (…). na czole jego (…) płaskim, szerokim, podwyższającym się, łatwo wyczytać siłę i panowanie rozumu.


Odpowiedzi

  1. No cóż, ja akurat umiem wyczytać charakter z twarzy człowieka. Ale charakter, a nie czyny.
    Zdarzało mi się oglądać zdjęcia przestępców w gazetach i zastanawiać się, czy to, co zrobili jakoś na twarzy widać. Ale nie, widziałam pewne cechy, np. bezwzględność w dążeniu do osiągnięcia celu, nieliczenie się z innymi. Ale wiele osób jest takich, a niekoniecznie popełnia przestępstwa.

  2. Ale jednak oglądałeś te twarze w kontekście przestępstwa – a to już ukierunkowało Twoje myślenie na szukanie takich cech jak bezwzględność czy brak empatii.

    O tym właśnie pisze Psycholudens – tylko nam się wydaje, że na podstawie wyglądu twarzy potrafimy ludzi rozszyfrować. To emocje nas zdradzają, to one, razem z kontekstem sytuacyjnym kierują wynikiem naszego wnioskowania. Gdyby z tła zdjęcia podanego wyżej wyciąć policjanta i wkleić śnieg mało kto by powiedział, że widoczny uśmiech to zaciśnięte nerwowo usta.


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie